Sprawa jest taka: Co jakas minute-dwie (nie jestem pewien, ale to chyba jest regularnie w idealnych odstepach czasu) mam internet kompletnie odcinany na jakas sekunde-dwie. Tak normalnie to mnie to nie wkurza, tylko gdy chce sobie posluchac LastFM to mam przerwy, ale hardkor sie zaczyna w czasie gry MultiPlayer (Tyle dedów w MW2 przez to mialem...omg). Ogolnie doprowadza mnie to do szalu gdy gram w cokolwiek przez internet.
Wszystko bylo idealnie gdy mialem kabel ADSL. Potem koty mi cos zrobily z kablem i musialem przejsc na bezprzewodowy net (staremu sie w ogole nie chce przeprowadzac drugiego kabla i przypinac do katow sufitu, a ja go nie przekonam bo on jest <tu wstaw najdluzsza mozliwa serie przeklenstw>). Gdy dzwonilem do linii pomocy technicznej mojego dostawcy internetu musialem testowac/zmieniac wiele rzeczy (odkrecac gniazdko telefoniczne, zmieniac router, koles zmienial czestwotliwosc sygnalu internetowego przez kable itd) dopiero na koncu doszlismy do wniosku ze to kabel
No wiec, co moze powodowac te regularne odciecia internetu? Nie chce tam dzwonic dopoki tutaj nie znajde pomocy (maja centrum pomocy w indiach bo taniej, akcent maja cholernie mocny... juz ja mam lzejszy...) ofc. Co moze to powodowac oprocz usterki odbiornika USB i Routera (ustawienia jakies?)





